Niezależne sondaże: DRABEK WYGRYWA DRUGĄ TURĘ!

Okazuje się, że w niezależnych sondażach Przemysław Drabek wygrywa z kontrkandydatem Platformy Obywatelskiej. 

Niezależne badanie sondażowe wskazuje, że wygrywa Pan drugą turę wyborów samorządowych w Bielsku-Białej. To duża sensacja i zaskoczenie dla wielu osób?

Do sondaży nigdy nie przywiązuję dużej wagi. Kampania trwa, pełna mobilizacja do ostatnich minut tego wyborczego meczu. Cały czas pracujemy, rozmawiamy i działamy na rzecz mieszkańców Bielska-Białej. Najlepszym i rzeczywistym sondażem była pierwsza tura wyborów, która jednoznacznie wskazała, że ponad 60% mieszkańców Bielska-Białej oczekuje zmiany w mieście. To najbardziej mobilizuje do działania.

To skąd taki wzrost poparcia?

To proste. W pierwszej turze było sześciu kandydatów, z czego pięciu opowiadało się za gruntownymi zmianami w mieście. Teraz zostało nas tylko dwóch. Jeden tj. Jarosław Klimaszewski reprezentuje obóz trwania i stagnacji. Ja chcę obudzić, rozwijać i zmieniać miasto na lepsze.

Tylko Pan jest gwarantem zmiany na lepsze?

Naiwnością jest wiara, że Jarosław Klimaszewski, który ma zero dokonań zmieni cokolwiek w mieście. Przez ostatnie lata skupiał się na własnym interesie, kupił więcej mieszkań niż złożył interpelacji. Dlatego Bielsko-Biała potrzebuje zmiany.

To w takim razie kto tworzy obóz zmiany?

Obóz zmiany jest bardzo szeroki. W zasadzie można uznać, że są to wszyscy oprócz zadeklarowanych sympatyków Platformy Obywatelskiej. Popierają mnie: niezależni związkowcy z “Solidarności”, sympatycy Kukiz15, samorządowcy, czy wiele organizacji sportowych i pozarządowych. Szczególnie dziękuję wielu osobom ze środowiska Niezależnych, które zadeklarowały pełne wsparcie mojej kandydatury. Naszym celem jest dobro Bielska-Białej zapisane nie tylko w naszym programie, ale również w programach Niezależnych i Kukiz15. Bo dobre pomysły zasługują na realizację!

Co powoduje słaby wynik konkurenta?

To jest temat rzeka. Nic nie dzieje się bez przyczyny: lata zaniedbań, przegrane debaty, dezercja z dwóch debat telewizyjnych. Na dodatek szanse Klimaszewskiego przekreśla sprawa nielegalnego finansowania kampanii wyborczej, którą jak donoszą ogólnopolskie media zajmuje się prokuratura.

Ewidentnie widać strach i panikę. Brudna kampania, szkalujące i nieprawdziwe artykuły zamiast merytorycznej debaty. Widać, że platforma Klimaszewskiego zaczyna tonąć. To nie przypadek, że nawet z plakatów znika popierający go Jacek Krywult.